Lifestyle

I nastala nowa rzeczywistosc…

Ten rok zaczął się od wielkich planów, które odeszły w zapomnienie. Większość z nas nie wyobrażała sobie, że może wydarzyć się coś co postawi świat na głowie. Nagle okazuje się, że budzimy się w nowej rzeczywistości, pozamykani w domach, nie mogąc spotkać się z bliskimi i z ograniczoną wolnością.

Pierwsza fala… FOOD

Nadal zastanawiam się, czy to nie jakiś koszmar z którego nie można się obudzić. Cała sytuacja nie docierała do mnie przez pierwsze tygodnie, bo przecież to co się działo było na innym kontynencie, czyli nie trzeba się martwić. Starałam się nie dopuszczać do siebie myśli, że coś nam zagraża. Do mnie dotarło co się dzieje, gdy po wejściu do jednego z największych marketów w okolicy okazało się, że półki z żywnością są PUSTE. Nie mam tu na myśli braku kilku produktów tylko całkowite pustki. Nie zmartwił mnie brak papieru, mydła czy środków czystości, bo to zawsze jest w domu, ale całkowity brak żywności. Ten moment, kiedy zastanawiasz się czy to naprawdę się dzieje … ścisk w gardle po uświadomieniu sobie, że rzeczywistość się zmieniła. Zaczynasz się zastanawiać czy będziesz miał czym nakarmić dzieci. W UK wszyscy zaczęli wykupywać wszystko ze sklepów w panice i spowodowało to braki żywności w sklepach.

I nastała druga fala… PRACA

Większość ludzi pracuje wiele lat na stabilność finansową, która zapewnia byt i bezpieczeństwo rodziny, ale co gdy nagle okazuje się, że po wielu latach wypracowywania stabilności domek z kart się wali? Firmy, w których pracowalo sie przez naście lat zaproszą wszystkich pracowników na spotkanie, aby ogłosić, że zamykają wszystko na klucz i dziękują pracownikom za współpracę. Jak to jest, że oddajesz wiele lat pracy dla kogoś z myślą, że coś dla nich znaczysz, po czym okazuje się, że znaczysz tyle co NIC. Na szczęście na ratunek przyszedł rząd, który ratując ludzi zaczął płacić 80% wynagrodzenia, czyli w nagrodę większość ludzi ma miły płatny pobyt w domu.

Jak się okazało, ja należę do tych niezbędnych pracowników dla których nic się nie zmienia i muszą pracować jak zawsze. Teoretycznie powinno wszystko wyglądać tak samo, plus wielokrotne mycie rąk, praca w rękawiczkach, dezynfekowanie wszystkiego itp. Niestety to nie wszystko, bo do tego dochodzi STRACH. Codziennie wychodząc z domu do pracy myślę o tym, że zdrowie mojej rodziny spoczywa na mnie. Tylko ja wychodzę z domu i nieustannie myślę czy zdezynfekowałam wszystko, czy przez przypadek nie dotknęłam twarzy, a może stałam za blisko kogoś i to może być ten dzień kiedy przyniosę niewidzialnego wroga ze sobą.

Okazało się, że Londyn w którym mieszkamy jest epicentrum zarażeń w Europie. Kilka mil od naszego domu powstał tymczasowy szpital na 4000 łóżek, największy jaki istnieje w UK tylko do walki z Covid-19. Codzienne wiadomości o liczbie dziennych zgonów nie pomaga w nastrajaniu się optymistycznie, szczególnie jeśli słyszy się o zdrowych dzieciach i młodzieży w tych statystykach. Nagle z dnia na dzień okazuje się, że coś tak zwyczajnego jak zakupy spożywcze stają się wyczynem dla odważnych bo mogą skończyć się zagrożeniem dla zdrowia i życia ludzi.

Fala 3 … NOWA RZECZYWISTOŚĆ

Kilka tygogni w nowej rzeczywiści już za nami. Nową normą jest brak wychodzenia z domu bez potrzeby, czekanie kilkadziesiąt minut w kolejkach do marketu, ale też dzieci uczące się w domu (ku uciesze rodziców) ;).

Dla mnie ta rzeczywitosc nie różni się, aż tak bardzo od tej sprzed Covid-19 bo ja chodzę do pracy więc większość dni wygląda tak samo jak wcześniej, ale jest wiele aspektów które zmieniły się w naszym życiu.

Działka stała się się naszym jedym miejscem gdzie dzieci mogą pobiegać, lub pograć w piłkę na trawie bez obawy, że ktoś będzie za blisko. Okazało się, że mamy więcej czasu aby wszystko robić bez pośpiechu.

Obecna sytuacja pozwoliła nam popatrzeć na nasze życie z innej perspektywy. Okazało się, że nie musimy nigdzie iść (no może tylko do pracy), można posiedzieć z rodziną i zrobić coś razem. Nareszcie znalazł się czas na pieczenie domowego chleba, bułek i niezliczonej ilości ciast.

Fala 4 … WRACANIE DO NOWEJ NORMALNOŚCI

Powoli UK podnosi po byciu najbardziej dotkniętym przez Covid-19 krajem w Europie z największą liczba zgonów spowodowanymi przez wirus.

Dane z 15/06/2020. Liczba zgonów w UK nie wlicza zgonów poza szpitalami.

• Można wyjść do parku i poopalać się lub posiedzieć.
• Od dziś (15/06/20) otwierają sklepy z odzieżą itp.
• Od dziś (czyli po 3 miesiącach lockdownu) wprowadzono obozkowe maseczki w transporcie.
• Na przekór innym krajom (bo inne kraje już rozluźniają te restrykcje), od 08/06/2020 wprowadzono obowiązkową 14 dniową kwarantannę dla przyjeżdżających do UK, która została zniesiona 10/07/2020.

Fala 5 … KRYZYS GOSPODARCZY

Wszędzie słyszy się o likwidacjach kolejnych dużych firm zwalniających tysiące pracowników, ale najgorsze dopiero ma nadejść.

Zapowiadany jest kryzys jakiego UK nie widziało od 300 lat. To sprawia, że wszyscy zastanawiają się nad najlepszą opcją jak sobie z tym poradzić i naszykować się na to. Brexit już osłabił UK, ale kryzys spowodowany Covid-19 zapowiada bardziej druzgocący skutek.

Wszyscy do tej pory nie zdecydowani imigranci będący jedną nogą w swoim ojczystym kraju, a drugą w UK, zaczynają pakować walizki. Nasze są jeszcze nie spakowane, ale to historia na innego bloga…

Pozdrawiam,

Irena xxx