Lifestyle

Dlaczego zaczęłam prowadzić bloga i kanał na YouTube mając 35 lat?

Zaczęło się od tego, że w pewien grudniowy dzień zaczęłam podsumowywać swoje życie. Będąc młodzi zastanawiamy się, jak będzie wyglądało nasze życie, co uda nam się osiągnąć i czym będziemy się zajmować. Jednak życie pisze własne scenariusze …

Jako nastolatka kochałam wszystko co związane jest z beauty. Jak to bywa miałam ograniczone kieszonkowe, więc aby mieć dostęp do kometykow zostałam przedstawicielką AVON. Pozwoliło mi to na piersze szkolenia kosmetyczne i dostęp do kosmetyków, na które nie mogłabym sobie pozwolić. Jak na nastolatkę to miałam taką ilość kosmetyków, który doprowadzał moja mamę do szewskiej pasji (Kocham Cię Mamuś). 🙂 Radość przynosiło mi robienie i zdobienie paznokci, ale też robienie makijaży. Ponieważ to kochałam, to robiłam paznokcie i makijaże rodzinie i znajomym, gdy tylko nadarzyła sie okazja. Moim największym osiągnięciem były paznokcie ślubne bo to najważniejszy dzień dla każdej z nas. Zrobiłam też makijaż ślubny mojej siostry w tym jej najważniejszym dniu. Jeśli tylko mam okazję, to nadal robię makijaże lub paznocie, choć z braku czasu nie jest już to takie częste. Ponieważ zawsze to sprawiało mi radość myślałam, że zwiążę się zawodowo właśnie z beauty.

Zderzamy się z rzeczywistością w momencie skończenia edukacji (choć w moim wypadku nawet wcześniej), gdy trzeba zacząć pracować. Marzenia o połączeniu pracy z pasją poszły gdzieś w odstawkę, bo szkolenia które chciałam zrobić miały zaporową cenę. Wybrałam tą wygodniejszą opcję, czyli pracę w biurze i tak utknęłam. Nie żeby narzekać bo lubię pracę w biurze, a na dodatek awansowałam na kierownicze stanowisko do tego auto i telefon służbowy. Pewnie pracowałabym tam do dziś gdyby nie to, że postanowiłam wyemigrować.

Zostając emigrantem zostawiłam swoje marzenia gdzieś w Polsce, bo emigracja miała być tymczasowa. Z tyłu głowy miałam tą myśl, że gdy wrócę to otworzę swój salon i spełnię marzenia. I tak minęło 10 lat i moje marzenia stały się mniej ważne, bo rachunki, bo dzieci, bo milion innych ważniejszych rzeczy i wymówek. Nie raz przeglądałam opcje kursów wizażu, bo przecież mieszkam w Londynie i mogłabym mieć szkolenie z najwyższej półki „tylko” za kilka tysięcy funtów, ale zawsze jest coś ważniejszego, bo kredyt, bo samochód, bo wakacje… bo, bo, bo … wieczne wymówki i wtedy nadszedł grudzień 2018…

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie peter-fogden-778205-unsplash.jpg

Postanowiłam, że ja też jestem ważna i moje marzenia też są ważne, bo w pogoni za codziennością zapomniałam o tym. Marzenia są po to aby je spełniać. Nigdy nie jest za późno na spełnianie marzeń, bo drugiego życia się nie dostanie. Moja mama ciągle mówi, że „lepiej żałować, że coś się zrobiło, niż żałować tego, że się tego nie zrobiło”, więc robię.

Nadal kocham kometyki i makeup. Moja kolekcja kosmetyków jest znacznie większa niż przeciętnej osoby. Sprawia mi przyjemność testowanie i odkrywanie nowych kosmetyków, gadżetów i rzeczy codziennego użytku, więc znajdziecie tu pewnie tego sporo. Niewiele jest takich osób, które zaczynają swój kanał z sucesem będąc 30+, ale my przecież też potrzebujemy być piękne bez względu na wiek. Czy chcielibyście wiedzieć, który krem lub maska przynosi widoczne efekty zanim coś kupicie – bo ja tak. Postaram się Wam właśnie to dać, bo moje opinie są i będą szczere, bo sama kupuję wszystkie produkty.
Pewnie część z Was pomyśli, że powinnam była zacząć jakieś 10 lat temu, ale czasu nie cofnę, więc jestem tu i teraz.

Jestem też rodzicem, więc zobaczycie nie raz testy różnego rodzaju urządzeń, których urzywam na codzien i co lubię. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię wiedzieć jak coś działa zanim wydam na to pieniądze.

Chcę się podzielić z Wami tym co lubię, o czym myślę i co mnie pasjonuje, tak po przyjacielsku jak przy kawie z przyjaciółką. 🙂

Dzięki, że tu jesteście i za wszystkie miłe słowa i to, że mnie wspieracie w spełnianiu moich marzeń.

Pozdrawiam,

Irena xxx