macierzyństwo

Co jest najfajniejszego w macierzyństwie?

To był dla nas mało przyjemny miesiąc. Zaczęło się od mojego zapalenia płuc, później angina jednego dziecka, a zaraz grypa żołądkowa drugiego. Pewnie większość z was wie jak to jest gdy dziecko źle się czuje, czyli nieprzespane noce i ciągłe zamartwianie się czy gorączka nie wzrośnie. Ale to wszystko to jest nic, bo dostajemy w zamian coś znacznie cenniejszego.

Wczoraj znów dotarło do mnie jak szybko rosną te nasze dzieci i jak bardzo ulotne są te wszystkie momenty z nimi, a przecież jakbym dopiero wczoraj nosiła to dziecko pod sercem. Czasem nie jest łatwo, bo pewnie znacie to uczucie, gdy trzeba zrobić generalne porządki w środku nocy bo dziecko ma grypę żołądkową i z wrażenia ma się ochotę też posprawdzać co słychać w toalecie ;)… ale to też jest nic, bo…

Najmilszym uczuciem jest jak rano dziecko przychodzi tylko przytulić się i powiedzieć, że mnie kocha zaraz po przebudzeniu bo tęskniło. Niby nic, a sprawia, że uśmiecham się od rana i serce aż rośnie. Niby nic ale jednocześnie jak wiele…

Dzieciaki rosną w przerażającym tempie, więc muszę sobie ciągle przypominać żeby korzystać z tego czasu kiedy chcą z nami spędzać swój czas. To niestety pewnie niedługo się zmieni i przestaną być zainteresowane przytulasami i spaniem w łóżku z rodzicami, więc cieszmy się z każdej chwili z nimi … nawet jak jesteśmy wykończeni kolejną nieprzespaną nocą to jeszcze zatęsknię nie raz za tym.

Dużo porannych i nie tylko przytulasów Wam życzę…

Pozdrawiam,

Irena xxx

Reklamy

2 myśli w temacie “Co jest najfajniejszego w macierzyństwie?”

  1. Prawda. Do mnie również co chwilę dociera ten przerażający fakt. Malutkie dzieci, takie kochane, niedługo będą samodzielnymi istotami a my będziemy im coraz mniej potrzebne. Niby żadna nowość, niby znany i powszechny fakt, ale i tak będzie boleć. Życie stanowczo zbyt szybko ucieka nam przez palce.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.