Lifestyle

Disney on Ice i spełnianie marzeń

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 20190106_161627-1.jpg

Tak, tak byliśmy i widzieliśmy dziś Disney on Ice na O2 London. Sama nie jestem pewna kto miał więcej radości, czy ja czy dzieciaki. Odkąd pierwszy raz zobaczyłam reklamę Disneya na Lodzie, jako mała dziewczynka marzyłam o tym żeby to zobaczyć. Nie dość, że to moje ulubione postaci z bajek to jeszcze jeżdżą na łyżwach!!!

Jak to zwykle bywa, przed trzeba coś zjeść bo wszyscy są zaraz głodni po wyjściu z domu. 😉 Wybraliśmy Fridays na O2 i była to dobra decyzja. Jak nigdy nie jem burgerów, to tym razem nie mogłam się oprzeć. Trzeba wziąć pod uwagę, że byłam głodna, ale ten burger z marynatą z Jack Daniel’s był pyszny.

I nareszcie, przyszła pora na to co czekaliśmy, czyli SHOW!!! Jako, że mieliśmy dobre miejsca, blisko sceny byliśmy jeszcze bardziej podekscytowani 🙂 Usiedliśmy, ale nie na długo bo dzieci chcą lody i watę cukrową … ach niech będzie, przecież w końcu spełniamy marzenia.

Zaczyna się, światła gasną, a dzieci, aż piszczą (chyba dzieci, bo ja też miałam ochotę piszczeć). Jako pierwsi pojawiają się Minnie & Miki, ale to tylko początek. Feria barw, dzięków, scenografia i tyle postaci, że nie wiadomo na której się skupić. Wszystko składa się w piękne opowiadania, naszych ulubionych bajek – Aladyn, Piękna i Bestia, Śpiąca Królewna, Vaiana, Mała Syrenka i oczywiście ukochana przez dzieci Kraina Lodu.

Muszę przyznać, że byłam pozytywnie zaskoczona, jak piękne były kostiumy i scenografia, ale niestety żadne ze zdjęć nie jest w stanie oddać tego jak super wyglądało całe show. Byłam też pod wrażeniem choreografii i różnego rodzaju salt i akrobacji wykonywanych przez łyżwiarzy, do tego efekty specjale, jak fajerwerki, czy dosłownie płonący lód. Myślę, że mi podobało się to na równi, a może nawet bardziej niż dzieciakom i z chęcią zobaczyłabym to ponownie 🙂

Pozdrawiam,

Irena xxx